Polityczny
Pilne
30.09GospodarkaBudżet na 2027: próg PIT w górę, a deficyt większy niż cała obrona30.09GospodarkaOk. 238 tys. urodzeń w 2025 roku. Osiem lat temu było ich ok. 402 tys.30.09GospodarkaMinimalna emerytura po jednej składce w Polsce. Konfederacja chce to zmienić, ale ZUS to większy problem30.09NewsyNIK: żaden z ośmiu operatorów prądu, wody i kolei nie zapewnił systemom odporności. Ministrowie nie ukarali nikogo30.09GospodarkaGiełda upadła, pieniędzy nie ma, a fiskus liczy przychód. PIT od kryptowalut klientów Zondacrypto30.09GospodarkaPaliwa: rząd obniżył VAT i akcyzę, a rachunek wystawia firmom podatkiem także za miesiące, które minęły30.09ŚwiatStała baza USA w Polsce: Pentagon bada, decyzji nie ma, a polskie deklaracje finansowe już padły19.09AferyZastępca Sikorskiego skatował młodą działaczkę Lewicy?

CENY REGULOWANE W WOLNYM KRAJU? - NIEMOŻLIWE!

Czyli dlaczego rozwiązanie Tuska nie zadziała

Jan Abczyński

Jan Abczyński

CENY REGULOWANE W WOLNYM KRAJU? - NIEMOŻLIWE!

Konflikt USA z Iranem spadł przedstawicielom rządu Tuska niemalże z nieba. Z pewnego punktu widzenia było to oczywiście wydarzenie, które odwróciło amerykańską głowę od spraw europejskich, takich, jak chociażby niesławny system chat control, ale nie o tym dzisiaj – nie o tym, kiedy mamy o wiele bardziej przyziemny problem, jakim są ceny paliwa w naszym kraju. Tuskowcy zwietrzyli bowiem, całkiem zmyślnie zresztą, interes w amerykańsko – arabskiej wojnie, zanim na dobre się zaczęła. Ceny na stacjach momentalnie poszybowały w górę, kiedy Polska dysponowała jeszcze zapasami kupionej po starych cenach!

Aktualnie, w ramach nowego mechanizmu „Ceny Paliw Niżej”, ceny za paliwo ulegają pewnego rodzaju normalizacji, będącej podyktowaną najwyraźniej względami politycznymi. Program ten działa w sposób następujący – obniżane są VAT oraz akcyza, a także ustala się cenę REGULOWANĄ – maksymalną. Robi to minister energii – codziennie, w oparciu o „wolnorynkowy”, zdaniem obrońców idei, klucz. Dla przypomnienia, człowiekiem za ten proces odpowiedzialnym jest niejaki Miłosz Motyka z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który jeszcze niedawno podczas posiedzeń sejmowych nie mógł powstrzymać się od wydłubywania kawałków gilów z własnego nosa. Przyjrzyjmy się więc wolnorynkowizmowi w wykonaniu rządzących: Szacunki są oparte na średniej hurtowej + akcyza + opłata paliwowa + marża 30 gr + VAT. Kara za przekroczenie limitu – do 1 mln zł – w teorii. Tak mniej – więcej, minister Motyka ustala, ile Polacy będą płacili za paliwo na stacjach benzynowych.

DLACZEGO JEST TO NIEBEZPIECZNE?

Ceny regulowane mają to do siebie, że prawie nigdy nie udaje się dobrze wyestymować idealnego złotego środka z pozycji państwa. Takie ceny zawsze będą albo za niskie albo za wysokie. Jeżeli ustalalibyśmy cenę produktu, na przykład masła, i okazałaby się ona niższa, niż estymowali konsumenci, masło zniknęłoby ze sklepowych półek w kilka dni. Jeśli natomiast państwo ustanowiłoby zbyt wysoką cenę, masło zalegałoby i gniłoby w magazynach, co przełożyłoby się na stratę kapitału. W kwestii paliwa, drugi scenariusz, póki co, nam nie grozi. Nie ma bowiem ceny minimalnej – jest zaś maksymalna, która pewnego dnia może stać się niższa od kosztów produkcji. W takim układzie, nie będzie nikogo, komu będzie opłacało się dostarczać paliwa do dystrybutorów.

KOSZT VS EFEKT

4,7 mld PLN wydane na parę miesięcy „ochrony” kieszeni obywateli, to pieniądze wyrzucone niemalże w błoto. Zamiast w inwestycje strategiczne w bezpieczeństwo i stabilność energetyczną, zainwestowano je w pozyskiwanie elektoratu kierowców. Warto również wspomnieć o historycznych przykładach zastosowania podobnych mechanizmów w historii, ale nie będziemy zanudzali Was nudnymi opowieściami o reglamentacji w ZSRR i na Kubie – Przygotowaliśmy coś znacznie ciekawszego. Przenieśmy się na moment do cesarstwa rzymskiego pod rządami Cesarza Dioklecjana. Dioklecjan, borykający się z inflacją i dewaluacją monety, wydał Edictum de pretiis rerum venalium – ogromną listę maksymalnych cen na ponad tysiąc towarów i usług (od zboża i mięsa po płace rzemieślników). Kara za przekroczenie limitu: śmierć. Efekt? Handlarze przestali wystawiać towary na oficjalny rynek, przeszli na czarny rynek lub barter. Braki stały się powszechne, żołnierze (dla których edykt miał być szczególnie korzystny) głodowali, a ceny realne i tak rosły. Edykt szybko stał się martwą literą i został porzucony. Historycy zgodnie uznają go za klasyczny przykład tego, że nawet drakońskie kary nie pokonają prawa popytu i podaży. Te same praktyki – ustalanie cen maksymalnych, ręczne sterowanie, próby „ochrony konsumenta” przed rynkiem – powtarzały się od czasów starożytnych przez XX-wieczne gospodarki planowane i kryzysy naftowe. Za każdym razem kończyły się tak samo: iluzją niższych cen kosztem realnej dostępności i efektywności. Historia nie jest tu subtelną metaforą. Jest twardym, powtarzalnym empirycznym dowodem.

Zaznacz dowolny fragment tekstu, żeby udostępnić go jako grafikę.

Jan Abczyński

Jan Abczyński

Gospodarka

Budżet na 2027: próg PIT w górę, a deficyt większy niż cała obrona

Rząd przyjął ostateczny projekt budżetu z deficytem ponad 280 mld zł. Pierwszy próg PIT rośnie do 130 tys. zł, ale w skali pojawia się nowa stawka 24 proc., a duże firmy zapłacą wyższy CIT. Nawet bez wydatków na wojsko budżet państwa pożyczałby ok. 150 mld zł.

Gospodarka

Ok. 238 tys. urodzeń w 2025 roku. Osiem lat temu było ich ok. 402 tys.

Na koniec 2025 roku Polska liczyła 37,333 mln mieszkańców, o ponad 157 tys. mniej niż rok wcześniej. Zmarło o 168 tys. osób więcej, niż się urodziło. To nie jest temat na jeden dzień, tylko rachunek dla ZUS, szkół i armii na następne dekady.

Gospodarka

Minimalna emerytura po jednej składce w Polsce. Konfederacja chce to zmienić, ale ZUS to większy problem

Dziś cudzoziemiec, który zapłacił w Polsce choćby jedną składkę, a resztę stażu wypracował w swoim kraju, może dostać od ZUS dopłatę do minimalnej emerytury. Projekt Konfederacji ma to ukrócić. To dobry, choć mały krok, bo sam ZUS dalej obiecuje więcej, niż będzie w stanie wypłacić.